21 Wrz

Dorota Grodecka

„Empatia. To ciekawość tego, jaki jest drugi człowiek. Ciekawość tego, jaka ja sie zmieniam w kontakcie z innymi. To otwartość na to, co się dzieje i co się stanie. To rezygnacja z tego, że wiem i że znam. To stanie w pozycji ucznia z radością i spokojem.
dorota
Empatia. To wspieranie innych. To tłumaczenie świata wewnetrznego na zewnętrzny. To nie ocenianie. To szukanie potrzeb za zachowaniem.

Empatia. To moja filozofia. To serce moich działań. To początek wielu przyjaźni. To wielka przygoda.” DrDorota

Zapisy: Empatia u lekarza

18 Wrz

Małgosia Rychert-Kita

„Codziennie próbuję od nowa 🙂 czasem jest to łatwiejsze, czasem trudniejsze… A czasem wystarczy sobie tylko przypomnieć tę prostą prawdę – nie muszę nic!! I zadać sobie proste pytanie – czy CHCĘ?malgosia rychter kita
Muszę umyć podłogi. Muszę też umyć okna, bo świata spoza nich już nie widać. Muszę odebrać paczkę z poczty. I muszę pędzić do pracy w nieustającym pośpiechu. Muszę zdążyć na spotkanie, na które wcale nie mam ochoty. Jestem zmęczona i nie mam czasu dla siebie…
Chcę umyć podłogi – bo lubię mieć czysto. Zupełnie inaczej oddycha się w mieszkaniu, gdzie umyte są podłogi i okna – chcę to zrobić. Będzie mi milej i przyjemniej. Zieleń za oknem nabierze blasku. Chcę odebrać paczkę z poczty! Zamówiłam te książki, bo chciałam je przeczytać, to dla mnie radość… Do pracy popędzę, bo wybieram, że dłużej posiedzę z rodziną – lubię z nimi być. A na spotkanie – nie pójdę. Wybiorę siebie i spokojnie poczytam te książki, które chcę odebrać z poczty 🙂
Co Wy na to?
Uświadomienie, że nic nie muszę a tyle MOGĘ, CHCĘ, POTRAFIĘ i WYBIERAM, daje moc. Jedną z najważniejszych rzeczy w procesie psychoterapii, jest wzięcie na siebie odpowiedzialności za siebie. Od Ciebie zależy, czy oddasz swoją moc w ręce zewnętrznych nakazów, powinności i obowiązków, czy świadomie weźmiesz je na siebie, wraz z odpowiedzialnością ale i mocą, która z tego płynie.” Notatki spod Jabłoni. 

Zapisy: Empatia dla ciała. 

17 Wrz

Magdalena Sendor

„Marshall Rosenberg napisał: „Empatia jest pełnym szacunku zrozumieniem tego, co wyrażają inni. Często, zamiast oferowania empatii, mamy silny impuls by dawać rady, wsparcie czy też tłumaczyć nasz własny punkt widzenia czy uczucia. Empatia jednakowoż wzywa nas by opróżnić umysł i słuchać innych całym sobą”.Magda Sendor
Empatia do towarzyszenie drugiej osobie w tym co przeżywa, wspólne z bycie z uważnością na uczucia i potrzeby zarówno swoje jak i rozmówcy. To także tworzenie przestrzeni, bez ocen, analiz i osądów, z nastawieniem na to, co tu i teraz jest w nas żywe. Gdy mówimy o empatii warto pamiętać, iż empatia:

  • Łączy się z obecnością czyli zaangażowania się w to, co my i nasz rozmówca przeżywa. Bycie z naszym rozmówcą w pełni, w tym co w danym momencie przeżywa.
  • Skoncentrowana jest na tu i teraz – gdy ktoś opowiada przeszłości lub przyszłości, możemy zaprosić go do zauważenia co dzieje się z nim teraz, kiedy mówi to o czym mówi: co czuje i jak doświadcza skutków swoich myśli.
  • Jest darem – dla siebie i dla drugiej osoby a także jest wyborem – nie ma takiego czegoś jak konieczność empatii czy przymus. Zawsze sprawdzamy co w danej chwili wnieść w relację, na co jesteśmy gotowi, na co mamy zasoby wewnętrzne.
  • To także wspieranie drugiej osoby by usłyszała sama siebie a także by miała poczucie, że my w pełni słyszymy, co ona mówi. Pomaga w tym odzwierciedlanie tego, co nasz rozmówca powiedział, jak i zgadywanie uczuć i potrzeb. Możemy powiedzieć: „A zatem, kiedy o tym myślisz czy czujesz … ponieważ potrzebujesz…?
  • Nie mamy pewności, czy nasze zgadywanie jest trafione czy nie. W zgadywaniu kluczowe jest by w żadnym razie nie było one powiązane z diagnozowaniem, mówieniem jak ktoś się czuje lecz zaproszenie do sprawdzenia jakie uczucia i potrzeby są dla niego teraz żywe.” Dogadać się z dzieckiem. 
16 Wrz

Beata Kosiacka

„Empatia – modne słowo, a jednak bardzo często utożsamiane ze współczuciem, z wchodzeniem w czyjeś buty, ze współodczuwaniem czyjegoś bólu, a nawet z cierpieniem czy poczuciem bycia wykorzystanym, nadużytym. Czasem słyszę: „Wolałabym już nic nie czuć.”, „Jestem zbyt empatyczna, ludzie wchodzą mi na głowę.”, „Wolałabym raczej być bardziej asertywna.” Beata-Kosiacka
A tymczasem, kiedy słuchamy z empatią, podejmujemy próbę zagłębienia się w czyjś świat, ujrzenia z innej perspektywy, w jaki sposób ktoś doświadcza danej sytuacji przez pryzmat swoich potrzeb (zaspokojonych bądź częściej niezaspokojonych)i uczuć.
Warto zacząć od empatii dla siebie. Wiadomo przecież powszechnie, że z pustego i Salomon nie naleje. Żeby okazać komuś empatię, potrzebujesz zrozumieć, co dzieje się w tobie. Tak więc najpierw potrzebujesz napełnić siebie.
Gdy coś mi się nie udaje, gdy jestem na siebie zła, gdy coś odwlekam w nieskończoność, jestem nieasertywna, spóźniam się i nie ogarniam, itd. itp. to często skłaniam się do powiedzenia sobie: „Jestem beznadziejna…, do niczego się nie nadaję…, inni już dawno…, dlaczego zawsze ja?” Czy brzmi znajomo?
Takie pogawędki ze sobą prowadzą najczęściej do jeszcze gorszego samopoczucia, rozpaczy i coraz większej frustracji. Cóż zatem czynić, by nie dać się zepchnąć na dno tej czarnej dziury?

Po pierwsze – oddziel zachowanie od człowieka.
Czyli zamiast powyższych sformułowań, postaraj się opisać, co faktycznie miało miejsce:
„Spóźniłam się dzisiaj 10 minut na ważne spotkanie.”
„Wstałam o godzinę później niż zaplanowałam.”
„Złościłam się na nie działającą klawiaturę, przez którą nie odpowiedziałam na zaległe mejle.”

Po drugie – zlokalizuj swoje uczucia
Zapytaj samą/samego siebie: Jak się z tym czujesz? Co czujesz w tej chwili w związku ze spóźnieniem?
I odpowiedz sobie, zgodnie z tym, co rzeczywiście odczuwasz:
„Jestem zawiedziona i wściekła.”
„Trochę jestem zła, ale przynajmniej się wyspałam.”
„Jestem niespokojna i poirytowana.”

Po trzecie – zastanów się, skąd te uczucia się biorą, gdzie tkwi ich źródło?
Gdy podążysz tym tropem, prędzej czy później dokopiesz się do bardzo ważnych potrzeb, których przez swoje działanie/zachowanie nie mogłaś/-eś zaspokoić. Może to być potrzeba wywiązywania się ze zobowiązań lub potrzeba lekkości, odpoczynku czy zaufania (oraz oczywiście wiele, wiele innych).

Po czwarte – unikaj porównań do innych ludzi
To tylko zwiększy twoją frustrację i na pewno nie poprawi humoru ani nie skłoni do szukania rozwiązań. „ Babka Dżungla 

Zapisy: Empatia dla wstydu 

15 Wrz

Przemek Chruściel

„Największym odkryciem związanym z empatią było dla mnie to, że empatia to nie to samo co współczucie. Mam wrażenie, że do dziś bardzo wiele osób wciąż stawia pomiędzy tymi dwoma słowami znak równości. Myślę, że to jest też jedna z przyczyn, dla których „empatii” tak trudno trafić do męskiego serca. przemek chruściel
Mężczyzna przecież nie „może” okazywać współczucia, bo niby po co? Stąd też może powstać w męskiej głowie strach przed mówieniem o emocjach, płaczem, wzruszeniem, rozmową. A przecież wystarczy spojrzeć na jakąkolwiek reklamę piwa serwowaną przed meczem w telewizji. Jest tam wszystko co każdemu człowiekowi naturalne. Więc mamy ten zasób podobnie jak kobiety. To paradoks, że lęk przed sobą samym ma być dla mężczyzny siłą motywującą do osiągania celu, rozwoju zawodowego czy funkcjonowania w rodzinie.
Myślę sobie o tych wszystkich rzeczach, których nie było nam „wolno” jako chłopcom. Empatia staje się wyzwalaczem tego wszystkiego co było mi „odebrane” w procesie socjalizacji, słowo – klucz uruchamiające proces poznawania siebie, otwierające na drugiego człowieka. Zachęca mnie do zrobienia wysiłku poznania drugiej osoby, poszukania tego co może nas łączyć zamiast szybkiej oceny, która może wprowadzić między nas mur. Ostatnio pojawiła się w mojej głowie metafora empatii jako góry, na którą wybieram się, kiedy potrzebuje czasu dla siebie. To miejsce na refleksję i spojrzenie z innej perspektywy. Nie muszę być tam sam i równie chętnie wybieram się na inne góry, kiedy ktoś potrzebuje mojego towarzystwa. To dobre miejsce, cenne i wartościowe; miejsce spokojnej siły, pewności i zrozumienia.” Przemek Chruściel Warsztaty 

Zapisy: Empatia dla męskiej mocy

14 Wrz

Agnieszka Stein

„Wgląd i empatia.
Czyli kontakt ze sobą i kontakt z dzieckiem.
Wgląd – rozumiem siebie, wiem, o co mi chodzi, wiem, co jest dla mnie ważne, co stoi za moimi pragnieniami, wyborami, zasadami.aga-stein-300x300
Rozumiem dlaczego w relacji z dzieckiem pragnę określonych rzeczy a innych staram się unikać.|Bo tak mnie wychowano?

Bo to mój obowiązek?
Bo wszyscy tak robią?
Co stoi za moim muszę, powinnam? Do czego potrzebuję tego, żeby powtarzać własne doświadczenia? Czemu to takie ważne, żeby wypełniać swoje obowiązki? Co może się stać, jeśli zrobię inaczej?
Czego się boję? Czego unikam? Co najgorszego mogłoby się stać?
Ale też, co pozytywnego ma wyniknąć z tego co robię? Na co mam nadzieję?
Wgląd nie jest po to, żeby oceniać, że jedni robią lepiej a inni gorzej. Nie chodzi mi o to, żeby każdy jak przemyśli swoje intencje, motywy, pragnienia czy uczucia dochodził do wniosku, że chce robić co innego niż robi w tej chwili. Albo, że chce robić to, co robi lub doradza ktoś inny.

Czasem wgląd pomaga, żeby bardziejzdecydowanie zatroszczyć się o swoje potrzeby i granice. Czasem pomaga znaleźć słowa, którymi możemy opowiedzieć innym ludziom o tym, co dla nas ważne.
I oczywiście, że czasem odkrywamy, że nasze “muszę”, “powinienem” jest puste. Że to tylko słowa, które usłyszeliśmy dawno temu a teraz powtarzamy, nie mogąc się od nich uwolnić.
We wglądzie pomaga akceptacja. Jeśli ktoś bardzo siebie ocenia i krytykuje to często nie zagłębia się w siebie, bo boi się tego, co może tam pod spodem znaleźć. Akceptacja to przyjęcie do wiadomości tego, jaka jest rzeczywistość. To uznanie, że nasze wewnętrzne przeżycia nie podlegają ocenie.
Bez wglądu empatia jest prawie niemożliwa” Agnieszka Stein 

Zapisy: Empatia dla mózgu 

13 Wrz

Małgorzata Dawid – Mróz, Manufaktura Radości

malgosia dawid mroz„Czy brak empatii boli? Czasami tak. Na pewno utrudnia prawdziwą, szczerą komunikację. Nie zawsze oczekujemy od bliźniego, że rozwiąże nasz problem. Czasami wystarczy, że zwyczajnie z nami jest. I słyszy. Chce usłyszeć.

Tego samego potrzebujemy od siebie samych. Zobaczenia co jest czym – dostrzeżenia i nazwania własnych potrzeb i uczuć. To cudowny punkt wyjścia, za którym kończą się pretensje, fochy i obwinianie się o to, że czuję nie to co powinienem czuć i jestem nie taki jak trzeba.
Namawiam do empatii. Bardzo namawiam. Świątecznie, przedświątecznie i nie tylko od święta. ” Manufaktura Radości 

Zapisy„Empatia dla siebie”

13 Wrz

Prelegenci Konferencji

Chcemy Wam i tutaj przedstawić Konferencyjną Siódemkę, czyli wyjątkowych trenerów, psychologów, psychoterapeutów, coachów i lekarza. Wyjątkowych bo pracujących ze swoimi klientami w duchu Porozumienia bez Przemocy.
Chcemy żebyście wiedzieli o nich coś więcej niż tylko to, co można przeczytać w ich bio dlatego będziemy publikować fragmenty ich wypowiedzi. Każdego dnia ktoś inny. Zaczynamy od…