15 Wrz

Przemek Chruściel

„Największym odkryciem związanym z empatią było dla mnie to, że empatia to nie to samo co współczucie. Mam wrażenie, że do dziś bardzo wiele osób wciąż stawia pomiędzy tymi dwoma słowami znak równości. Myślę, że to jest też jedna z przyczyn, dla których „empatii” tak trudno trafić do męskiego serca. przemek chruściel
Mężczyzna przecież nie „może” okazywać współczucia, bo niby po co? Stąd też może powstać w męskiej głowie strach przed mówieniem o emocjach, płaczem, wzruszeniem, rozmową. A przecież wystarczy spojrzeć na jakąkolwiek reklamę piwa serwowaną przed meczem w telewizji. Jest tam wszystko co każdemu człowiekowi naturalne. Więc mamy ten zasób podobnie jak kobiety. To paradoks, że lęk przed sobą samym ma być dla mężczyzny siłą motywującą do osiągania celu, rozwoju zawodowego czy funkcjonowania w rodzinie.
Myślę sobie o tych wszystkich rzeczach, których nie było nam „wolno” jako chłopcom. Empatia staje się wyzwalaczem tego wszystkiego co było mi „odebrane” w procesie socjalizacji, słowo – klucz uruchamiające proces poznawania siebie, otwierające na drugiego człowieka. Zachęca mnie do zrobienia wysiłku poznania drugiej osoby, poszukania tego co może nas łączyć zamiast szybkiej oceny, która może wprowadzić między nas mur. Ostatnio pojawiła się w mojej głowie metafora empatii jako góry, na którą wybieram się, kiedy potrzebuje czasu dla siebie. To miejsce na refleksję i spojrzenie z innej perspektywy. Nie muszę być tam sam i równie chętnie wybieram się na inne góry, kiedy ktoś potrzebuje mojego towarzystwa. To dobre miejsce, cenne i wartościowe; miejsce spokojnej siły, pewności i zrozumienia.” Przemek Chruściel Warsztaty 

Zapisy: Empatia dla męskiej mocy

Skomentuj